Wycieczki klubowe

Azory 2025

1 – 11 września

Zielony archipelag

Około 1500 km  na zachód od Lizbony z dna Atantyku  wyłania się archipelag 9 wulkanicznych wysp – Azory. Dwie z nich: Terceirę i Sao Miguel odwiedziliśmy podczas wrześniowej wycieczki. 1 września, podróżując różnymi drogami, zebraliśmy się w Porto, skąd następnego dnia polecieliśmy na Terceirę. Ponieważ lot był po południu, mieliśmy parę godzin na spacery po mieście, malowniczo położonym i bogatym w zabytki. 

Lotnisko na Terceirze, służące także bazie NATO,  znajduje się na północno-wschodnim końcu wyspy, w miejscowości Lajes. Czekał tam na nas autobus, którym przejechaliśmy kilkanaście km do Angra do Heroismo, stolicy wyspy. Nasz hotel znajdował się w starej części miasta, tuż nad brzegiem i przy niewielkiej miejskiej plaży. Następnego ranka wyruszyliśmy na pierwszą wycieczkę. Jadąc przez niewielkie osady – ni to wioski, ni to miasteczka – wypatrywaliśmy charakterystycznych kolorowych kapliczek, zwanych „imperio”. Są one poświęcone Duchowi Św., szczególnie czczonemu na wyspach. Kult ten obok aspektu religijnego, ma też aspekt wspólnotowy. W kilku miejscach zauważyliśmy przygotowania do wiejskich festynów.

Krótką pieszą wycieczkę zrobiliśmy na przylądku Ponta do Queimado, na zachodnim krańcu wyspy. Była trochę wymagająca, bo kamienista ścieżka zbiegała bystro w mrocznym lesie. Objeżdżając dookoła wulkan Santa Barbara dotarliśmy do wulkanicznej  Gruta do Natal, czyli Jaskini Bożego Narodzenia. Po zwiedzeniu tego niezwykłego obiektu wyruszyliśmy na okrężną wycieczkę  przez pola lawowe Misterio dos Negros. Są one efektem erupcji z 1761 r. i już w znacznej mierze zarosły, częściowo  naturalną roślinnością, a częściowo wprowadzoną na Azory w XIX w. szydlicą japońską (Cryptomeria japonica), która jest obecnie głównym gatunkiem lasotwórczym. Szlak biegnący wśród lawowych bałwanów okazał się dość uciążliwy, ale niezwykle malowniczy. Po jego przebyciu wróciliśmy do hotelu.

Kolejną wycieczkę rozpoczęliśmy od Furnas do Enxofre, czyli pola fumaroli – wulkanicznych wyziewów, składających się głównie z gorącej pary wodnej.  Następnie przejechaliśmy na północne wybrzeże, gdzie przeszliśmy trasą wzdłuż majestatycznych klifów w pobliżu miejscowości Quatro Riberias.  Dzień zakończyliśmy w Biscoitos kąpielą w naturalnych basenach, które utworzyły się  na skutek spływu lawy do oceanu.

Te dwie wycieczki pozwoliły na ogólne zapoznanie się ze zróżnicowaniem krajobrazowym i przyrodniczym Terceiry, niedużej wyspy, powierzchniowo niewiele większej od Krakowa. Pozostała nam jeszcze sama Angra. Na indywidualne  zwiedzanie miasta wpisanego na listę UNESCO mieliśmy czas  trzeciego dnia pobytu, przed popołudniowym lotem na Sao Miguel.

Sao Miguel, główna wyspa archipelagu, jest prawie dwa razy większa od Terceiry, więc na jej zwiedzanie przeznaczyliśmy 6 dni. Mieszkaliśmy w Ponta Delgada – stolicy wyspy i całych Azorów, które są autonomicznym regionem.  Tym razem nasz hotel położony był  dalej od morza, ale w spokojnym miejscu i spacerowej odległości od historycznego centrum. Na pierwszą wycieczkę wybraliśmy się w rejon kaldery Sete Cidades. Dzień wstał mglisty i wietrzny toteż były obawy, czy zobaczymy opiewane w przewodnikach krajobrazy.  Pierwszym celem był punkt widokowy (miradouro) Grota do Inferno. Po drodze minęliśmy fragment zabytkowego akweduktu, którym doprowadzano wodę do Ponta Delgada. Miradouro znajduje się nad bardzo stromym zboczem kaldery. Wiatr to rozwiewał, to napędzał mgłę, co dodawało widokom dramatyzmu. Wróciliśmy na parking inną ścieżką i rozpoczęliśmy kolejną pętlę, obchodząc niewielkie kraterowe jeziorka. Po drodze trzeba było wspiąć się na Pico das Eguas (873 m). Wiejący wiatr, na szczęście dość ciepły, był tak silny, że spychał ze ścieżki. Po powrocie do autobusu podjechaliśmy na Miradouro Vista do Rei, gdzie z jednej strony straszy betonowa ruina zbudowanego niegdyś hotelu, ale z drugiej rozciąga się piękny widok na kalderę, położone w niej jeziora Lagoa Azul i Lagoa Verde oraz miejscowość Sete Cidades. Zjechaliśmy do miejscowości widokową drogą, by w innym miejscu znowu wspiąć się na krawędź kaldery i zjechać w kierunku północno-zachodniego krańca wyspy. Naszym celem była miejscowość Mosteiros z pięknym wybrzeżem, wzdłuż którego wystają z oceanu rożnej wielkości skały. Idąc brzegiem trafiliśmy na kwitnący jeszcze okaz najpiękniejszego  azorskiego endemitu Azorina vidalii. Powrotna droga do Ponta Delgada mocno się wydłużyła, ponieważ znaleźliśmy się za eskortowaną przez policję kawalkadą różnych  pojazdów, zmierzających na festyn (wesele?) w jednej z miejscowości.

Następny dzień spędziliśmy  na poznawaniu środkowej części wyspy. Najpierw zrobiliśmy ponad 8 kilometrową wycieczkę do głębokiego, porośniętego bujną roślinnością wąwozu, który kończy się pionową ścianą z otworem, z którego sączy się woda – to Janela do Inferno, okno piekła. Cały teren jest bogaty w źródła i od dawna był wykorzystywany do zaopatrzenia w wodę niżej leżących miejscowości. W tym celu zbudowano różne budowle, mostki i tunele, przez które teraz prowadzi ścieżka turystyczna. Po powrocie do miejscowości pojechaliśmy, wijąca się serpentynami i dostępną tylko dla transportu zbiorowego drogą, na brzeg kolejnej  kaldery. Krótko podeszliśmy na  Pico da Barrosa (947 m) aby popatrzeć w głąb, na Lagoa do Fogo. Na szczycie czekały nas chmury i porywisty wiatr, a jezioro ledwo było widać. Dopiero gdy zjechaliśmy poniżej chmur kaldera ukazała się w calej okazałości. Po obejrzeniu panoramy zjechaliśmy w kierunku północnego wybrzeża zatrzymując się przy dróżce prowadzącej do malowniczego wodospadu Salto do Cabrito. Wody potoku zasilają też małą elektrownię wodną, a doprowadzająca wodę rura została wykorzystana jako pomost dla ścieżki wchodzącej w  głąb skalistego wąwozu. Powrót do Ponta Delgada był tym razem bezproblemowy.

Trasa kolejnej wycieczki biegła wzdłuż północnego wybrzeża. Najpierw odwiedziliśmy Ribeira Grande (13 tys.m.), drugie co wielkości miasto na wyspie, które zachowało interesujące zabytkowe centrum. Niezwykłym dziełem znajdującym się w specjalnym muzeum jest rodzaj szopki zwanej Arcano, składającej się z tysięcy małych figurek. Wykonała je w XIX w. siostra Margarida do Apocalipse. Jadąc dalej w kierunku wschodnim zatrzymaliśmy się w sąsiedztwie plaży Moinhos. Zaczęliśmy od obejrzenia ładnego wodospadu, a potem chętni poszli  na plażę, a ci którzy woleli spacer, na klify. Z kąpieli niewiele wyszło, ze względu na wysoką falę. Potem podjechaliśmy do miejscowości Sao Bras, gdzie znajduje się plantacja i przetwórnia herbaty Cha Gorreana. Na koniec dojechaliśmy do parku przyrody Ribeira dos Caldeiroes. Obejmuje on dolinę potoku, w której zachowało się 5 młynów wodnych pochodzących z XVI w. Całość jest dobrze utrzymana, a uroku parkowi dodają malownicze wodospady. Wracając do Ponta Delgada wstąpiliśmy do znajdującej się w miejscowości Lagoa manufaktury ceramicznej. Kiedy jechaliśmy wzdłuż południowego wybrzeża zauważyliśmy ładną plażę, a że ocean był spokojny osoby spragnione kąpieli mogły powetować sobie  poranne rozczarowanie.

Zasadniczym celem czwartej z kolei wycieczki była kaldera z jeziorem Furnas, w której położona jest też miejscowość o tej samej nazwie. Po drodze zatrzymaliśmy się najpierw w Agua de Pau zobaczyć miejsce kultu maryjnego na wzgórzu, gdzie miało dojść do objawień, a następnie w miasteczku Vila Franca do Campo. Było ono stolicą wyspy do czasu kiedy to w 1522 r. trzęsienie ziemi i lawiny błotne zniszczyły miasto zabijając tysiące ludzi. Do kaldery wjechaliśmy od południa, gdzie znajduje się rozległe obniżenie. Zatrzymaliśmy się w pobliżu położonej nad jeziorem neogotyckiej kaplicy-mauzoleum Jose do Canto – wybitnego obywatela Sao Miguel. Następnym punktem był Park Grena położony na stromym zboczu kaldery. Ciekawie poprowadzone ścieżki wznoszą się aż do niewielkiego wodospadu. W pobliżu jest pole fumaroli i gorących źródeł, teren ten jest wykorzystywany do gotowania miejscowej potrawy: cozido das Furnas. Pole gorących źródeł, nawet ciekawsze, znajduje się też w samej miejscowości Furnas. Jednak jej największa atrakcją jest świetny ogród botaniczny, wraz ze znajdującym się w nim dużym basenem termalnym. Spędziliśmy tam trochę czasu. W drodze powrotnej był jeszcze kolejny mirador i krótka wizyta na plantacji azorskich ananasów.

Ponieważ lot powrotny do Porto mieliśmy po południu w ostatnim dniu pobytu na Sao Miguel  był czas na indywidualne zwiedzanie Ponta Delgada, oglądanie sklepów, zakup pamiątek itp. Lot był trochę opóźniony, więc do Porto dotarliśmy już wieczorem. Nocowaliśmy w tym samym hotelu, w którym zebraliśmy się na początku wyprawy. Część uczestników przedłużyła jeszcze swój pobyt w Porto, aby lepiej poznać to piękne miasto i nacieszyć się jego różnymi urokami.

Wycieczka na Azory dobiegła końca. Zwiedziliśmy 2 wyspy, ale zostało jeszcze 7, więc kto wie…?

Komentarze, uwagi, zapytania... mile widziane

Galeria

Obejrzyj relacje z innych wycieczek

Sudety 2025

6 – 11 listopada W pałacu Paulinum Po sezonie obfitującym w klubowe...

Azory 2025

1 – 11 września Zielony archipelag Około 1500 km  na zachód od...

Stelvio 2025

4 – 13 lipca Góry i zabytki w Południowym Tyrolu Ubiegłoroczny wyjazd...

Kvety a hory 2025

9 – 13 czerwca Pora na Szarysz Przez Szarysz przejeżdżaliśmy już wielokrotnie...

Niemcy 2025

26 – 30 maja Królestwo Ogrodów „Pamiętajcie o ogrodachPrzecież stamtąd przyszliścieW żar...

Sardynia 2025

5 – 15 maja W cieniu nuragów  Wylądowaliśmy w Cagliari wczesnym poniedziałkowym...

Warmia i Pomorze 2025

22 – 27 kwietnia Krzyżacy, Krzyżacy… Szlak tegorocznej wycieczki wielkanocnej, jak zwykle...

Egipt 2025

10 – 20 lutego Starożytny Egipt Z cegieł stoją wielkie góry, a...

Pireneje 2024

1 – 11 lipca Pireneje, Pireneje! Wcześniej, podczas naszych klubowych wycieczek nie...

Kvety a hory 2024

21 – 26 maja W dolinie środkowego Wagu Tegoroczne Kvety, prawdopodobnie 19...

Łuk Mużakowa 2024

3 – 7 kwietnia Wycieczka Wielkanocna Zasadniczym celem wycieczki był Łuk Mużakowa,...

Malta 2024

24 lutego – 2 marca Na zielonej Malcie Wybraliśmy się na Maltę...

Góry Opawskie 2023

9 – 12 listopada Reunion w Jarnołtówku Tegoroczny Reunion zaplanowaliśmy na terenie...

Madera 2023

27 września – 7 października Na wyspie wiecznej wiosny Niewielka Madera to...

Pomorze Zachodnie 2023

12 – 16 kwietnia Na Pomorzu Zachodnim Wycieczka wielkanocna anno 2023 rozpoczęła...

Cypr 2023

19 – 27 marca Cypryjskie rozmaitości Końcówkę marca spędziliśmy w tym roku...

Beskid Niski 2022

10 – 13 listopada Beskid niski, ale rozległy Bazą tegorocznego Reunionu był...

Peloponez 2022

21 – 28 września Wycieczka w głąb dziejów Gdzie można zobaczyć materialne...

Inflanty 2022

24 lipca – 5 sierpnia Na Łotwie i w Estonii Zwiedzać dawne...

Kvety a hory 2022

11 – 19 czerwca Na łąkach i w wąwozach Tradycyjne Kvety a...

Holandia 2022

23 – 28 kwietnia Tulipanomania Wycieczkę na tulipany, do czarodziejskiego ogrodu Keukenhof...

Beskid Śląski 2021

10 – 14 listopada Reunion w Beskidzie Śląskim Przymierzaliśmy się do tego...

Podlasie 2021

19 – 25 września Jesienny urok Podlasia Prognoza pogody nie była zachęcająca,...

Kvety a hory 2021

2 – 6 czerwca Cztery w jednym Zaraza spowodowała, że musieliśmy odwołać...

Karkonosze 2020

5 – 13 września Zamiast Gór Pindos Karkonosze W pierwszej połowie września...

Reunion 2019

8 – 11 listopada Reunion nad Wartą Bazą tegorocznego zjazdu towarzysko-krajoznawczego był,...

Bawaria 2019

30 sierpnia – 8 września Malownicza Bawaria W kameralnej, kilkunastoosobowej grupie wyruszyliśmy...

Ukraina 2019

15 – 23 czerwca Na zielonej Ukrainie W tym roku tradycyjna wycieczka...

Sycylia 2019

24 kwietnia – 4 maja Nad Źródłem Aretuzy Nasza podróż na Sycylię...

Sulejów 2018

26 – 28 października Reunion w nietypowym czasie Ponieważ 11 listopada przypadał...

Chiny 2018

12 – 27 września W krainie łagodnych smoków Wycieczka do Chin była...

Kvety a hory 2018

30 maja – 3 czerwca W Górach Kremnickich Kvety 2018 były raczej...

Istria 2018

28 kwietnia – 6 maja Istria Tegoroczny wyjazd majowy na Istrię był...

Armenia 2018

26 kwietnia – 6 maja Przesilenie w Armenii Już na parę tygodni...

Wielkopolska 2018

4 – 8 kwietnia Wielkopolska, Wielkopolska… VI wycieczka wielkanocna zaprowadziła nad Wartę...

Kvety a hory 2017

14 – 18 czerwca Kvety w Wielkiej Fatrze Tegoroczne (nie wiadomo dokładnie,...

Liguria 2017

27 kwietnia – 7 maja Na Włoskiej Riwierze W naszych wycieczkach do...

Polesie 2017

19 – 23 kwietnia Polesia czar…. Piąta (mały jubileusz) wielkanocna wycieczka przyrodnicza...

Dolomity 2016

25 sierpnia – 4 września Znowu w Dolomitach Trudno uwierzyć, że to...

Kvety a hory 2016

26 – 29 maja Najpierw KVETY, potem HORY Tegoroczne KVETY zaczęły się...

Andaluzja 2016

28 kwietnia – 8 maja Splendor al-Andalus* Pierwotnie planowałem wyjazd do Anatolii,...

Łużyce 2016

30 marca – 3 kwietnia Łużyce i okolice W tym roku Wielkanoc...

Bieszczady 2015

7 – 11 listopada Reunion 2015 Reunion 2015 na zawsze pozostanie w...

Niemcy 2015

23 lipca – 2 sierpnia Nie tylko nad Renem i Mozelą Wśród...

Korsyka 2015

3 – 14 czerwca Znowu na wyspie! Po ubiegłorocznej wycieczce na Kretę,...

Kvety a hory 2015

3 – 7 czerwca Mała Fatra w pełnym słońcu Tegoroczne „Kvety a...

Sudety 2014

7 – 11 listopada Góry, skały i podziemia – reunion 2014 Tegoroczny...

Bułgaria 2014

24 lipca – 5 sierpnia Jeszcze wyżej odrobinę… W ubiegłym roku wyszliśmy...

Kvety a hory 2014

18 – 22 czerwca Tradycja trzyma się dobrze Po ponad dziesięciu latach...

Gruzja 2014

13 – 22 czerwca Gruzińskie rozmaitości Zazwyczaj nie prowadzę wycieczek do krajów,...

Kreta 2014

24 kwietnia – 4 maja Wiosna na Krecie Kreta, wyspa wśród morskiej...

Jura 2013

8 – 11 listopada Reunion nad Wiercicą Tegoroczne posezonowe spotkanie wyznaczyliśmy sobie...

Złoto Renu 2013

29 sierpnia – 8 września Katedry i wino Już dawno chciałem odwiedzić...

Lazio 2013

29 kwietnia – 5 maja Spójrz jak Soraktu szczyt…….. Pragnienie aby wejść...

Kvety a hory 2013

29 maja – 2 czerwca Piecki nie puściły! Po 10 latach (datowanie...

Dolny Śląsk 2013

3 – 7 kwietnia W krainie złota, agatów i wygasłych wulkanów Pomysł...

Dolomity 2012

28 sierpnia – 9 września Dolomity, Dolomity Wrześniowa wycieczka w Dolomity została...

Kvety a hory 2012

6 – 10 czerwca Skały zamiast kwiatów Tegoroczne Kvety a Hory nie...

Rumunia 2012

27 kwietnia – 6 maja Widzieliśmy twarz Decebala! Tegoroczna majowa wycieczka zaprowadziła...

Biebrza 2012

11 – 15 kwietnia Wielkanocna wycieczka na bagna W tym roku, z...

Sacri Monti 2011

1 – 11 września Na Świętych Górach Pomysł aby zobaczyć włoskie Sacri...

Kvety a hory 2011

22 – 26 czerwca Kvety w Tatrach Rzadko się zdarza, żeby Boże...

Dolina Aosty 2011

4 – 13 marca Narty pod Matterhornem Dolina Aosty była miejscem tegorocznego...

Sudety 2010

11 – 14 listopada Reunion w Sudetach Kolejny reunion przeszedł do krainy...

Apeniny 2010

26 sierpnia – 5 września Tydzień w Apeninach Do wyjazdu w Apeniny...

Kvety a hory 2010

2 – 6 czerwca Jak to na Kvetach było…. Tegoroczne, ósme już...

Dolomity 2010

5 – 14 marca Val di Fassa W tym roku wybór padł...

Roztocze 2009

7 – 11 listopada Reunion deszczowy, ale nie bardzo Kolejny zjazd członków...

Morawy 2009

30 kwietnia – 3 maja Z wizytą u Radegasta To była już...

Marilleva 2009

6 – 15 marca Dwie gitary w Marillevie……… Tydzień w Marillevie upłynął...

Lanckorona 2008

7 – 11 listopada Reunion, czyli zjazd towarzyski Ci, którzy zdecydowali się...

Umbria 2008

29 sierpnia – 7 września „Przechodniu, patrz na życie wesołego źródła,jeżeli uważnie...

Rumunia 2007

27 kwietnia – 6 maja Bukowina Prawie do rozpoczęcia ostatniego tzw. długiego...

Kvety a hory 2006

14 – 18 czerwca Elektryczne Kvety Kvety 2006 roku miały dwa cele:...

Toskania 2006

28 kwietnia – 7 maja Wiosna w Toskanii Minęły już 4 lata...

Kvety a hory 2004

10 – 13 czerwca Na Kvety do Słowackiego Raju Przeglądając skany z...

Morawy 2004

30 kwietnia – 3 maja Malownicze Morawy Był rok 2004. 1 maja...

Kvety a hory 2003

18 – 22 czerwca Pierwsze KVETY a HORY W 2003 roku rozpoczął...

Zakarpacie 2003

30 kwietnia – 4 maja Po drugiej stronie Karpat Do przygotowania tego...

Czechy 2002

maj Na Morawach i w Czechach W tygodniu obejmującym 1 maja 2002...

Krym 2001

kwiecień/maj Wiosna w Taurydzie Na pomysł odwiedzenia Krymu wpadłem jesienią 2000 r.,...

Węgry 2000

29 kwietnia – 3 maja W górach i na Puszcie W 2000...

Kras Słowacki 1999

Wiosna 1999 roku Od tego się zaczęło! Pierwsza wycieczka, która dała początek...

Scroll to Top