Beskid Śląski 2021
10 – 14 listopada
Reunion w Beskidzie Śląskim
Przymierzaliśmy się do tego kierunku już rok wcześniej, ale pandemia pomieszała nam szyki. W końcu się udało i w środę 10 listopada wszyscy chętni zawitali w Hotelu „Krokus” w Wiśle.
Świąteczny czwartek zaczęliśmy od wizyty pod skocznią im. Adama Małysza, następnie wyjechaliśmy na Przełęcz Salmopolską, położoną w paśmie Baraniej Góry. Tu rozpoczęliśmy naszą wędrówkę widokową trasą na Malinów, potem na Zielony Kopiec, przez Cieńków i z zejściem do Czarnej Wisełki. Pogoda nam sprzyjała, widoki były przepiękne, ale nieoczekiwanie po raz pierwszy musieliśmy wezwać na pomoc GOPR. Ratownicy pojawili się bardzo szybko i zadziałali sprawnie, finalnie sprawa zakończyła się pozytywnie.
Następny dzień zaczęliśmy od wizyty w Cieszynie i zwiedziliśmy jego polską stronę. Było więc Wzgórze Zamkowe z Rotundą i Wieżą Piastowską, piękny rynek z kamienicami w stylu barokowo-klasycystycznym, legendarna Studnia Trzech Braci – jeden z symboli Cieszyna, urokliwe uliczki i zaułki, jak np. romantyczna Cieszyńska Wenecja. Cieszyn ma jednak dużo więcej do zaoferowania, więc warto tu jeszcze wrócić. I to nie tylko ze względu na słynne, kultowe kanapki z miejscowego „Społem”, które degustowaliśmy z wielkim zapałem – pyszne! Nasze ambitne plany na resztę dnia musieliśmy skorygować i dostosować do okoliczności, czyli ogromnych korków w Wiśle, spowodowanych przeciągającymi się remontami. Nasz przewodnik zaproponował więc piękną widokowo wycieczkę przez Partecznik w kierunku Trzech Kopców Wiślanych, ze spacerem powrotnym do naszego hotelu już po zmierzchu.
W sobotę wyjechaliśmy autokarem na Przełęcz Kubalonka w Istebnej, skąd przez Kiczory przeszliśmy na Wielki Stożek, potem zeszliśmy w kierunku na Stożek Mały, a następnie do Wisły Łabajowa. Pogoda znowu sprzyjała, szło się świetnie i towarzyszyły nam piękne krajobrazy.
Niedzielę zaczęliśmy od pożegnania z miłym Hotelem „Krokus” i przejazdem do „Fałatówki” w Bystrej – Muzeum Juliana Fałata, mistrza akwareli. Muzeum, które mieści się w zabytkowej willi artysty, to muzeum typu biograficzno-artystycznego: mieszczą się tu zarówno prace malarskie, jak i dokumenty oraz fotografie związane z życiem, twórczością i działalnością społeczną jednego z najwybitniejszych polskich malarzy. Są także jego meble i sprzęty, a także ekspozycja pamiątek, które Fałat zgromadził podczas podróży dookoła świata. Na zakończenie Reunionu udaliśmy się na ostatnie wspólne zwiedzanie, tym razem do Bielska-Białej na Pogórzu Śląskim. Miasto w XIX w. stało się ważnym ośrodkiem przemysłowym i znacznie się rozrosło. Jego liczne obiekty zabytkowe są różnorodne stylowo i bardzo ciekawe, a towarzyszący nam przewodnik znakomicie przedstawił rys historyczny. Interesujących miejsc i zabytków jest tu dużo, warto więc wrócić na nieśpieszne zwiedzanie…
Na koniec nadszedł moment pożegnań i rozstania – z nadzieją, że wkrótce znowu uda się zobaczyć i przeżyć wspólnie miłe chwile. I te na szlaku, i te na cowieczornych towarzyskich spotkaniach.