Wycieczki klubowe

Wysokie Taury 2026

29 czerwca – 8 lipca

W najwyższych górach Austrii

Na przełomie czerwca i lipca wybraliśmy się kameralną, 10 osobową (+suczka Pestka) grupą w najwyższe pasmo Alp Austriackich – Wysokie Taury. Specjalnie wybrałem ten okres, przypadający tuż przed rozpoczęciem pełnego sezonu wakacyjnego. Wyjechaliśmy w poniedziałek, dzień św. Piotra i Pawła i późnym popołudniem dotarliśmy do położonego nad Dunajem miasteczka Pochlarn, które szczyci się tym, że jest wymienione w Pieśni o Nibelungach, a także tym, że urodził się w nim Oskar Kokoschka.

Na następny dzień był zaplanowany znacznie krótszy przejazd toteż mogliśmy odwiedzić cztery ciekawe miejsca. Najpierw pojechaliśmy widokową drogą wzdłuż Dunaju do miasteczka Grein, nad którym dominuje zamek Greinburg. Jest to zamek prywatny należący do rodziny Sachsen-Coburg i Gotha, jednak ludzcy panowie pozwalają (za opłatą, rzecz jasna) na obejrzenie niektórych pomieszczeń. Z Grein pojechaliśmy do bazyliki Maria Taferl, jednego z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Austrii, a następnie do kolejnego prywatnego zamku w Artstetten. Należy on do rodziny Hohenbergów, w prostej linii potomków arcyksięcia Franza Ferdynanda i jego żony Zofii, zamordowanych w Sarajewie. Ekspozycja w zamku poświęcona jest  właśnie Ferdynandowi, który przy bliższym poznaniu okazuje się ciekawą i budzącą sympatię osobą. Do pałacu przylega ładny park krajobrazowy, po którym można pospacerować (jeśli ma się bilet, oczywiście). W dalszej drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w Stayer, mieście, które kojarzy się z słusznie z pojazdami, ale ma też piękne i doskonale zachowane historyczne centrum. Na nocleg zatrzymaliśmy się w wiejskim pensjonacie, na skraju regionu Salzkammergut. Kontynuując podróż do Matrei w Wysokich Taurach odwiedziliśmy jeszcze dwa ciekawe miejsca. Najpierw Bad Ischl, ulubione miejsce wypoczynku Franciszka Józefa, gdzie znajduje się jego letni pałacyk, położony w pięknym parku (wstęp płatny, ma się rozumieć), a następnie Hallstatt. To położone na wąskim brzegu jeziora miasteczko zachwyca swoim urokiem i  zabytkami.  Z Hallstatt, już bez dłuższych postojów dotarliśmy do Matrei, położonego w centrum gór, ale stosunkowo nisko bo na wysokości niespełna 1000 m npm. Naszą kwaterą na kolejne 6 nocy był wygodny hotel Montana.

Pierwsza górska wycieczka miała być rozruchowa, więc posłużyliśmy się kolejką. Ponieważ ta w Matrei jeszcze nie woziła ludzi, podjechaliśmy do wioski Kals am Grossglockner i stamtąd wyjechaliśmy na ok. 2400 m. Następnie to trochę obniżając się, to znowu podchodząc przeszliśmy trasę w kształcie wydłużonej ósemki, ze schroniskiem Kals-Matreier-Torl w środku. Widoki były wspaniałe, pod koniec wyłonił się z chmury również sam Grossglockner (3798 m). Po drodze obserwowaliśmy bogactwo wysokogórskich kwiatów. Cała trasa miała ok. 11 km długości i sumę podejść ok. 450 m.

Następnego dnia, aby dać naszemu kierowcy, p. Jankowi należny dzień odpoczynku, posłużyliśmy się komunikacją publiczną. Jak się okazało, jako zakwaterowani w Matrei mieliśmy karty gościa upoważniające do bezpłatnych przejazdów. Wjechaliśmy kilkanaście km w głąb doliny rzeki Isel, na końcowy przystanek, aby następnie przejść ciekawie poprowadzoną koło kaskad  ścieżkę edukacyjną pokazującą siłę płynącej wody. Zjechaliśmy następnie kilka przystanków w dół i znowu udaliśmy się w kierunku skalistego wąwozu, w którym huczała Isel. Pod koniec przeszliśmy nad kipielą po niedawno zbudowanym wiszącym moście. Wycieczkę zakończyliśmy w wiosce Obermauern. Ponieważ do odjazdu kolejnego autobusu było jeszcze trochę czasu szybko podeszliśmy do gotyckiego kościóła Matki Boskiej Śnieżnej, w którym zachowały się wspaniałe freski z ok. 1480 r. Łącznie przeszliśmy ok. 12 km, przy ok. 400 m podejścia.

Celem trzeciej wycieczki była dolina Gschloss, położona  na terenie Parku Narodowego Hohe Tauern. Park narodowy wyznaczył w niej szlak pokazujący działanie lodowców. Podjechalismy do osady Matreier Tauernhaus, a następnie, aby uniknąć marszu mało atrakcyjną drogą, przesiedliśmy się na ciągnięty przez traktor wagon, którym dojechaliśmy do alpejskiej osady Innergschloss (1690 m). Po drodze można było obserwować  zabytkowe drewniane budynki. Ruszyliśmy najpierw drogą dnem doliny, a następnie stromo do wysoko zawieszonej bocznej dolinki, z której spływa Schlatenbach. Wyszliśmy powyżej lasu i na wysokości 2187 m osiągnęliśmy jeziorko Salzboden. W otoczeniu co raz wyraźniejsze były ślady niedawnej działalności lodowca: moreny, ogłady i rysy lodowcowe.Szliśmy dalej w kierunku wąskiego języka lodowca Schlatenkees, który spływa spod drugiego co do wysokości szczytu Wysokich Taurów – Grossvenediger (3657 m). Jeszcze kilkanaście lat temu ścieżka osiągnęłaby zapewne czoło lodowca, ale obecnie można mu się tylko przyjrzeć z pewnej odległości. Jak można było przeczytać na jednej z tablic lodowiec cofa się o ok. 40 m rocznie. Po pieknie ogładzonych skałach wróciliśmy nad zbocze głównej doliny, a następnie innym szlakiem zeszliśmy w dół, kierując się znowu do Innergschloss. Pokonaliśmy ponad 11 km i ok. 650 m podejścia.

Najdłuższą wycieczkę zrobiliśmy kolejnego dnia. Najpierw znowu podjechaliśmy do Kals, a następnie doliną Dorfer podeszliśmy do Dorfer See (1935 m). Początkowy odcinek trasy prowadził przez skalisty wąwóz, ścieżką, którą częściowo wykuto w skale z początkiem XX w. aby ułatwić dostęp na polany położone wyżej w dolinie. Powyżej wąwozu szlak biegnie wśród łąk i dopiero powyżej schroniska Kalser Tauernhas przechodzi w kamienistą ścieżkę, stromiej podchodzącą do jeziora. Gdy doszliśmy nad  Dorfer See zaczął padać deszcz, więc nie siedzieliśmy tam długo, tylko ruszyli w drogę powrotną. Całość trasy miała ok. 19 km, przy ponad 500 m podejścia.

Następnego dnia rano mocno padało i prognozy też były minorowe, niezachęcające do wychodzenia wysoko w góry.  Podjechaliśmy więc do doliny Defereggen i wybraliśmy się na ścieżkę tematyczną zatytułowaną „Życie na pochyłości” . Zaprowadziła  nas ona  z dna doliny przez lasy i łąki do wysoko położonej miejscowości St. Veit in Defereggen, gdzie obejrzeliśmy zabytkowy kościół. Podczas wędrówki pogoda się poprawiła i wyszło słońce. Wróciliśmy do Matrei, ale nie do hotelu. Najpierw odwiedziliśmy położony wysoko nad miejscowością kościółek św. Mikołaja. Jest to jeden z najstarszych zabytków w okolicy, o nietypowej architekturze wnętrza, w którym zachowały się freski z końca XIII w. Następnie podjechaliśmy do przysiółka Prossegg, gdzie zaczyna się wyremontowana niedawno ścieżka przez Prosseggklamm, skalisty wąwóz, do którego spada boczny stumetrowy Steiner Wasserfall. Trasa biegnie miejscami nad otchłanią, w której huczy woda, ale jest dobrze zabezpieczona. W ten sposób wypełniliśmy dzień, przemierzając łącznie ponad 10 km i pokonując blisko 600 m podejścia.

Jak widać, nasze trasy w Wysokich Taurach, chociaż umiarkowanie wymagające, były zróżnicowane, piękne pod względem krajobrazowym i interesujące poznawczo, co dokumentują także załączone zdjęcia.

Z Matrei do Krakowa (ponad 900 km) wracaliśmy tylko z jednym noclegiem w Wiener Neudorf. Jadąc do tej miejscowości zatrzymaliśmy się w słynnym Baden (nie mylić z Baden-Baden), uzdrowisku wpisanym na listę UNESCO, w którym wypoczywały  koronowane głowy i osobistości na miarę Mozarta czy Bethovena. Odcinek z Wiener Neudorf do Krakowa wzbogaciliśmy pod względem krajoznawczym o zwiedzanie częściowo zrekonstruowanego  rzymskiego miasta Carnuntum, położonego nad brzegiem Dunaju, na granicy Imperium Romanum. Jechaliśmy trasą przez Słowację, przypominając sobie po drodze miejsca, które zwiedzaliśmy podczas dawniejszych wycieczek. Nasz wyjazd do Austrii pokazał jak wiele do zaoferowania pod każdym względem ma ten nieodległy kraj. 

Komentarze, uwagi, zapytania... mile widziane

Galeria

Obejrzyj relacje z innych wycieczek

Strona główna

Witajcie! Ta strona to swego rodzaju pamiętnik. Jest ona przeznaczona na różnego...

Kras Słowacki 1999

Wiosna 1999 roku Od tego się zaczęło! Pierwsza wycieczka, która dała początek...

Węgry 2000

29 kwietnia – 3 maja W górach i na Puszcie W 2000...

Krym 2001

kwiecień/maj Wiosna w Taurydzie Na pomysł odwiedzenia Krymu wpadłem jesienią 2000 r.,...

Czechy 2002

maj Na Morawach i w Czechach W tygodniu obejmującym 1 maja 2002...

Zakarpacie 2003

30 kwietnia – 4 maja Po drugiej stronie Karpat Do przygotowania tego...

Kvety a hory 2003

18 – 22 czerwca Pierwsze KVETY a HORY W 2003 roku rozpoczął...

Morawy 2004

30 kwietnia – 3 maja Malownicze Morawy Był rok 2004. 1 maja...

Kvety a hory 2004

10 – 13 czerwca Na Kvety do Słowackiego Raju Przeglądając skany z...

Toskania 2006

28 kwietnia – 7 maja Wiosna w Toskanii Minęły już 4 lata...

Kvety a hory 2006

14 – 18 czerwca Elektryczne Kvety Kvety 2006 roku miały dwa cele:...

Rumunia 2007

27 kwietnia – 6 maja Bukowina Prawie do rozpoczęcia ostatniego tzw. długiego...

Umbria 2008

29 sierpnia – 7 września „Przechodniu, patrz na życie wesołego źródła,jeżeli uważnie...

Lanckorona 2008

7 – 11 listopada Reunion, czyli zjazd towarzyski Ci, którzy zdecydowali się...

Marilleva 2009

6 – 15 marca Dwie gitary w Marillevie……… Tydzień w Marillevie upłynął...

Morawy 2009

30 kwietnia – 3 maja Z wizytą u Radegasta To była już...

Roztocze 2009

7 – 11 listopada Reunion deszczowy, ale nie bardzo Kolejny zjazd członków...

Dolomity 2010

5 – 14 marca Val di Fassa W tym roku wybór padł...

Kvety a hory 2010

2 – 6 czerwca Jak to na Kvetach było…. Tegoroczne, ósme już...

Apeniny 2010

26 sierpnia – 5 września Tydzień w Apeninach Do wyjazdu w Apeniny...

Sudety 2010

11 – 14 listopada Reunion w Sudetach Kolejny reunion przeszedł do krainy...

Dolina Aosty 2011

4 – 13 marca Narty pod Matterhornem Dolina Aosty była miejscem tegorocznego...

Kvety a hory 2011

22 – 26 czerwca Kvety w Tatrach Rzadko się zdarza, żeby Boże...

Sacri Monti 2011

1 – 11 września Na Świętych Górach Pomysł aby zobaczyć włoskie Sacri...

Biebrza 2012

11 – 15 kwietnia Wielkanocna wycieczka na bagna W tym roku, z...

Rumunia 2012

27 kwietnia – 6 maja Widzieliśmy twarz Decebala! Tegoroczna majowa wycieczka zaprowadziła...

Kvety a hory 2012

6 – 10 czerwca Skały zamiast kwiatów Tegoroczne Kvety a Hory nie...

Dolomity 2012

28 sierpnia – 9 września Dolomity, Dolomity Wrześniowa wycieczka w Dolomity została...

Dolny Śląsk 2013

3 – 7 kwietnia W krainie złota, agatów i wygasłych wulkanów Pomysł...

Kvety a hory 2013

29 maja – 2 czerwca Piecki nie puściły! Po 10 latach (datowanie...

Lazio 2013

29 kwietnia – 5 maja Spójrz jak Soraktu szczyt…….. Pragnienie aby wejść...

Złoto Renu 2013

29 sierpnia – 8 września Katedry i wino Już dawno chciałem odwiedzić...

Jura 2013

8 – 11 listopada Reunion nad Wiercicą Tegoroczne posezonowe spotkanie wyznaczyliśmy sobie...

Kreta 2014

24 kwietnia – 4 maja Wiosna na Krecie Kreta, wyspa wśród morskiej...

Gruzja 2014

13 – 22 czerwca Gruzińskie rozmaitości Zazwyczaj nie prowadzę wycieczek do krajów,...

Kvety a hory 2014

18 – 22 czerwca Tradycja trzyma się dobrze Po ponad dziesięciu latach...

Bułgaria 2014

24 lipca – 5 sierpnia Jeszcze wyżej odrobinę… W ubiegłym roku wyszliśmy...

Sudety 2014

7 – 11 listopada Góry, skały i podziemia – reunion 2014 Tegoroczny...

Kvety a hory 2015

3 – 7 czerwca Mała Fatra w pełnym słońcu Tegoroczne „Kvety a...

Korsyka 2015

3 – 14 czerwca Znowu na wyspie! Po ubiegłorocznej wycieczce na Kretę,...

Niemcy 2015

23 lipca – 2 sierpnia Nie tylko nad Renem i Mozelą Wśród...

Bieszczady 2015

7 – 11 listopada Reunion 2015 Reunion 2015 na zawsze pozostanie w...

Łużyce 2016

30 marca – 3 kwietnia Łużyce i okolice W tym roku Wielkanoc...

Andaluzja 2016

28 kwietnia – 8 maja Splendor al-Andalus* Pierwotnie planowałem wyjazd do Anatolii,...

Kvety a hory 2016

26 – 29 maja Najpierw KVETY, potem HORY Tegoroczne KVETY zaczęły się...

Dolomity 2016

25 sierpnia – 4 września Znowu w Dolomitach Trudno uwierzyć, że to...

Polesie 2017

19 – 23 kwietnia Polesia czar…. Piąta (mały jubileusz) wielkanocna wycieczka przyrodnicza...

Liguria 2017

27 kwietnia – 7 maja Na Włoskiej Riwierze W naszych wycieczkach do...

Kvety a hory 2017

14 – 18 czerwca Kvety w Wielkiej Fatrze Tegoroczne (nie wiadomo dokładnie,...

Wielkopolska 2018

4 – 8 kwietnia Wielkopolska, Wielkopolska… VI wycieczka wielkanocna zaprowadziła nad Wartę...

Armenia 2018

26 kwietnia – 6 maja Przesilenie w Armenii Już na parę tygodni...

Istria 2018

28 kwietnia – 6 maja Istria Tegoroczny wyjazd majowy na Istrię był...

Kvety a hory 2018

30 maja – 3 czerwca W Górach Kremnickich Kvety 2018 były raczej...

Chiny 2018

12 – 27 września W krainie łagodnych smoków Wycieczka do Chin była...

Sulejów 2018

26 – 28 października Reunion w nietypowym czasie Ponieważ 11 listopada przypadał...

Sycylia 2019

24 kwietnia – 4 maja Nad Źródłem Aretuzy Nasza podróż na Sycylię...

Ukraina 2019

15 – 23 czerwca Na zielonej Ukrainie W tym roku tradycyjna wycieczka...

Bawaria 2019

30 sierpnia – 8 września Malownicza Bawaria W kameralnej, kilkunastoosobowej grupie wyruszyliśmy...

Reunion 2019

8 – 11 listopada Reunion nad Wartą Bazą tegorocznego zjazdu towarzysko-krajoznawczego był,...

Karkonosze 2020

5 – 13 września Zamiast Gór Pindos Karkonosze W pierwszej połowie września...

Kvety a hory 2021

2 – 6 czerwca Cztery w jednym Zaraza spowodowała, że musieliśmy odwołać...

Podlasie 2021

19 – 25 września Jesienny urok Podlasia Prognoza pogody nie była zachęcająca,...

Beskid Śląski 2021

10 – 14 listopada Reunion w Beskidzie Śląskim Przymierzaliśmy się do tego...

Holandia 2022

23 – 28 kwietnia Tulipanomania Wycieczkę na tulipany, do czarodziejskiego ogrodu Keukenhof...

Kvety a hory 2022

11 – 19 czerwca Na łąkach i w wąwozach Tradycyjne Kvety a...

Inflanty 2022

24 lipca – 5 sierpnia Na Łotwie i w Estonii Zwiedzać dawne...

Peloponez 2022

21 – 28 września Wycieczka w głąb dziejów Gdzie można zobaczyć materialne...

Beskid Niski 2022

10 – 13 listopada Beskid niski, ale rozległy Bazą tegorocznego Reunionu był...

Cypr 2023

19 – 27 marca Cypryjskie rozmaitości Końcówkę marca spędziliśmy w tym roku...

Pomorze Zachodnie 2023

12 – 16 kwietnia Na Pomorzu Zachodnim Wycieczka wielkanocna anno 2023 rozpoczęła...

Madera 2023

27 września – 7 października Na wyspie wiecznej wiosny Niewielka Madera to...

Góry Opawskie 2023

9 – 12 listopada Reunion w Jarnołtówku Tegoroczny Reunion zaplanowaliśmy na terenie...

Malta 2024

24 lutego – 2 marca Na zielonej Malcie Wybraliśmy się na Maltę...

Łuk Mużakowa 2024

3 – 7 kwietnia Wycieczka Wielkanocna Zasadniczym celem wycieczki był Łuk Mużakowa,...

Kvety a hory 2024

21 – 26 maja W dolinie środkowego Wagu Tegoroczne Kvety, prawdopodobnie 19...

Pireneje 2024

1 – 11 lipca Pireneje, Pireneje! Wcześniej, podczas naszych klubowych wycieczek nie...

Egipt 2025

10 – 20 lutego Starożytny Egipt Z cegieł stoją wielkie góry, a...

Warmia i Pomorze 2025

22 – 27 kwietnia Krzyżacy, Krzyżacy… Szlak tegorocznej wycieczki wielkanocnej, jak zwykle...

Sardynia 2025

5 – 15 maja W cieniu nuragów  Wylądowaliśmy w Cagliari wczesnym poniedziałkowym...

Niemcy 2025

26 – 30 maja Królestwo Ogrodów „Pamiętajcie o ogrodachPrzecież stamtąd przyszliścieW żar...

Kvety a hory 2025

9 – 13 czerwca Pora na Szarysz Przez Szarysz przejeżdżaliśmy już wielokrotnie...

Stelvio 2025

4 – 13 lipca Góry i zabytki w Południowym Tyrolu Ubiegłoroczny wyjazd...

Azory 2025

1 – 11 września Zielony archipelag Około 1500 km  na zachód od...

Sudety 2025

6 – 11 listopada W pałacu Paulinum Po sezonie obfitującym w klubowe...

Maroko 2026

9 – 19 kwietnia W królestwie Maroka Zamiast tradycyjnej wycieczki wielkanocnej wybraliśmy...

Prowansja 2026

6 – 15 maja „Gdy już Galię przekroczyli, do Prowansji wnet przybyli”...

Kvety a hory 2026

8 – 13 czerwca Kvety na Horehroniu Horehronie to popularna nazwa oznaczająca...

Wysokie Taury 2026

29 czerwca – 8 lipca W najwyższych górach Austrii Na przełomie czerwca...

Scroll to Top